Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
184 posty 938 komentarzy

Partia Żulików i Worów - czyli co słychać w Rosji?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Sytuacja w Rosji, w związku ze zbliżającymi się w marcu 2012 wyborami prezydenckimi, budzi również i w naszym kraju zrozumiałe zainteresowanie.

Czy "podmianka" Miedwiedewa na Putina przebiegnie bezproblemowo? Ilu będzie kandydatów do tego urzędu? Czy Władymir Putin wygra w pierwszej turze? Co z protestami społecznymi, które miały miejsce w grudniu 2011 - czy któryś z kandydatów będzie je w stanie "zagospodarować"?

Skąd w tytule Partia Żulików i Worów (Партия Жуликов и Воров), czyli Partia Kanciarzy i Złodziei? Czy już Państwo o niej słyszeliście? Jeśli nie, to krótkie wyjaśnienie - tak nazywa aktualnie rządzącą w Rosji partię "Jedna Rosja"( Единая Россия) Aleksiej Navalny, znany bloger i jednocześnie działacz aktywnie walczący z korupcją, jeden z liderów ostatnich protestów, którego popularność w Rosji rośnie w nieprawdopodobnym wręcz tempie.

Niestety, Aleksiej Navalny nie wystartuje w najbliższych wyborach prezydenckich w Rosji, ponieważ nie jest liderem żadnej z partii politycznych reprezentowanych w Dumie, a zebranie 2 mln podpisów i to jeszcze na dokładnie określonych warunkach (podpisy powinny pochodzić z co najmniej 40-tu na 83 okręgi wyborcze FR, przy czym nie więcej, niż 50 tys z jednego, muszą też zostać zebrane w przeciągu ok. miesiąca czasu) przekracza jeszcze jego możliwości. Na dodatek podpisy te są weryfikowane przez Centralną Komisję Wyborczą - a jeśli zostanie zakwestionowanych więcej, niż 5 % podpisów, dany kandydat nie zostanie dopuszczony do udziału w wyborach.(1)

Jaka jest więc aktualnie sytuacja?

Lista kandydatów w wyborach nie została jeszcze opublikowana, powinno to nastąpić w najbliższych dniach, prawdopodobnie nie później, niż 29 stycznia 2012. Z "definicji" (jako liderzy partii obecnych w Dumie) zapewniony start w wyborach mają Władymir Putin (Jedna Rosja), Giennadij Ziuganow (Komunistyczna Partia FR), Władymir Żyrinowski (Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji - nacjonaliści) oraz Siergiej Mironow (Sprawiedliwa Rosja - teoretycznie socjaliści, faktycznie partia wymyślona i stworzona przez strategów kremlowskich). Najprawdopodobniej Grigorij Jawliński, lider partii "Jabłoko", nie zostanie dopuszczony do tegorocznych wyborów z powodu zakwestionowania przez wspomnianą już wyżej CKW części zebranych przez niego podpisów (mówi się o odrzuceniu 26 %); w podobnej sytuacji jest Dmitryj Mieziencew, gubernator obwodu irkuckiego (informacje mówią o zakwestionowaniu ponad 10 % podpisów). (2) (3)

Jedynym kandydatem, który do tej pory zebrał wymagane 2 mln podpisów i nie został odrzucony przez CKW (4), jest rosyjski multimiliarder, Michaił Prochorow, któremu poświęciłem jeden z poprzednich tekstów (5). Niektórzy komentatorzy twierdzą, że właśnie taki scenariusz, polegający na wykluczeniu wszystkich "niepotrzebnych" kandydatów, oprócz Prochorowa, który ma być swoistym listkiem figowym tej kampanii prezydenckiej A.D. 2012, jest w odpowiedni sposób realizowany przez doradców i powiedzmy, przyjaciół Władymira Putina, aby doprowadzić do jego zwycięstwa już w I-wszej turze wyborów.

Czy coś albo raczej ktoś jest w stanie zakłócić ten scenariusz i doprowadzić do... niespodzianki?

Jak do tej pory, oficjalne sondaże na to nie wskazują (6)(7). Władymir Putin balansuje w okolicach 50 % poparcia, Ziuganow i Żyrynowski z trudem przekraczają 10 %, Mironow nie dobija nawet do 5 %, a Michaił Prochorow, jak na razie, ma niemal śladowe poparcie, gdzieś pomiędzy 2 a 4 %. Nie wiadomo jednak, czy społeczny protest przeciwko zafałszowanym wyborom do Dumy, którego grudniowa skala zaskoczyła chyba wszystkich obserwatorów rosyjskiej sceny politycznej, nie spowoduje jakiegoś zaskakującego rozwoju sytuacji. Gdyby opierać się chociażby na niezależnym ratingu kandydatów, prowadzonym na stronie http://president2012.ru/ , to na dzisiaj wybory wygrałby... Michaił Prochorow. Jeszcze ciekawszy jest sondaż radia Echo Moskwy, w którym za Prochorowem jest ponad 80 % słuchaczy, a za Putinem... niecałe 20 % (8). Jest to o tyle ciekawe, że właśnie poza Michaiłem Prochorowem, wszyscy inni kandydaci, jak się zdaje, w niemal żadnym stopniu nie "reprezentują" społecznego niezadowolenia wśród rosyjskiego społeczeństwa, jakie można było obserwować w Moskwie podczas grudniowych protestów na Placu Bołotnym oraz Prospekcie Sacharowa.  Pojawiają się oczywiście głosy, że Prochorowa, jako swojego kontr-kandydata, wybrał sobie sam... Putin, a w zasadzie jego strateg, Władysław Surkov, ale on sam odpowiada na to pytanie w swoim wywiadzie  (9) dla radia Echo Moskwy tak:

С. ШЕВАРДНАДЗЕ - Михаил Дмитриевич, никто из моих друзей, в частности Тихон Дзядко не верит, что вы не кремлевский проект. Действительно все хронологические события указывают, что это так. Как вы ответите?

М. ПРОХОРОВ - Мне очень приятно всегда отвечать на этот вопрос. Потому что любой ответ будет недостаточный. Что ни говори, никто не будет верить. Поэтому надо доказывать это делами, а не словами. Что я собственно собираюсь и делаю, и буду делать.

W moim tłumaczeniu brzmi to tak:

Dziennikarz: Michaił Dmitriewicz, nikt z moichprzyjaciół (...) nie wierzy, że pan nie jest kremlowskim projektem. Wszystkie chronologiczne wydarzenia wskazują, że właśnie tak jest. Jak pan odpowie?

M.P.: Zawsze z zadowoleniem odpowiadam na to pytanie, dlatego, że każda moja odpowiedź będzie niewystarczająca. Cokolwiek nie powiem i tak nikt nie uwierzy. Dlatego należy na to pytanie odpowiadać czynami, a nie słowami, co robię i będę robić dalej...

To "zadowolenie" z tego pytania, jak mi się wydaje, jest raczej ironią czy też sarkazmem, ale to pytanie nie wzięło się przecież z powietrza. Czy Michaił Prochorow udowodni czynami, że jest rzeczywistym, a nie malowanym przeciwnikiem Putina? Przekonamy się o tym zapewne dopiero podczas kampanii wyborczej, ale muszę Państwu powiedzieć, że dawno nie słyszałem tak konkretnie i w miarę zrozumiale wypowiadającego się polityka, porównując to chociażby do naszego podwórka, żeby nie powiedzieć - piaskownicy. Wywiad ten jest bardzo ciekawy i chyba po raz pierwszy Michaił Prochorow wypowiada się w nim na temat Aleksieja Navalnego, którego chętnie widziałby na jakimś ważnym, państwowym stanowisku, odpowiedzialnym za walkę z korupcją. Biorąc pod uwagę dotychczasowe osiągnięcia na tym polu Aleksieja Navalnego, które można sobie prześledzić chociażby na jego blogu http://navalny.livejournal.com/, zgadzam się z Michaiłem Prochorowem, że byłby on rzeczywiście świetnym kandydatem, w odróżnieniu od pewnej pani, która takie stanowisko zajmowała jeszcze niedawno w rządzie Donalda Tuska...

No, ale co dzisiaj słychać w Rosji, jeśli chodzi o zbliżające się wybory?

Władymir Putin wie, że jest krytykowany w internecie i uważa, że jest to pozytywny proces: "Он добавил, что знает о том, что его критикуют в интернете, и назвал это положительным процессом." (10)

A co u Giennadija Ziuganowa? Jego zdaniem, jeśli wybory nie będą sfałszowane, to Putin nie wygra wyborów w pierwszej turze: "Без фальсификации победа Путина в первом туре невозможна", - заявил Г.А. Зюганов журналистам в среду в городе Новомосковска Тульской области." (11)

Władymir Żyrynowski nie mówi w zasadzie nic nowego: "Я жесткой рукой наведу порядок в стране." (12)

Siergiej Mironov wystąpi dzisiaj w radiu "Viesti-FM, gdzie zapewne będzie opowiadał o swoim programie wyborczym i swoich celach: "С 20:00 до 21:00 по московскому времени Лидер Политической партии СПРАВЕДЛИВАЯ РОССИЯ, кандидат в Президенты Российской Федерации Сергей Миронов выступит в прямом эфире радиостанции "Вести-FM"." (13)

Michaił Prochorow właśnie poinformował na swoim blogu, że oficjalnie został kandydatem na Prezydenta Federacji Rosyjskiej: "Теперь я официально кандидат в Президенты РФ. Спасибо всем, кто меня поддержал. Я вас не подведу!" (14)

A co na to wszystko Aleksiej Navalny, który nie będzie się podczas tych wyborów ubiegał o urząd prezydenta, a nie byłby chyba bez szans? Aleksiej na swoim blogu opowiada, jak to miał dzisiaj wystąpić w radiu Finam-FM w debacie z Jewgieniejem Fiedorowem z partii "Jedna Rosja", ale do tej rozmowy czy też debaty nie dojdzie, ponieważ tak zalecili, czy też raczej rozkazali Jewgienijowi... prawnicy z jego partii, ponieważ rozmowa mogłaby dotyczyć... Władymira Putina:

"Евгений Федоров позвонил мне в 11-45, сообщил о том, что юристы выступили с рекомендацией (по словам депутата, "приказом") не участвовать в объявленных дебатах. Сославшись на действующее законодательство, которое вводит различные ограничения в период предвыборной компании. "Речь обязательно пойдет о Путине, а это противоречит правовым нормам". Так считают юристы партии. Сам я хотел бы с Навальным поговорить о Путине и считаю этот запрет глупым, но юристы считают иначе", - сказал мне во время телефонного разговора Евгений Алексеевич." (15)

Najbardziej znany "polityczny" bloger Rosji skomentował to tak:

"Мне кажется, что несмотря на отсутствие Фёдорова и строгое указание юристов ПЖиВ, речь всё равно может зайти о Путине.", czyli nie bacząc na absencję Fiedorova i instrukcje prawników z Partii Żulików i Worów, tak czy owak będzie mowa o Władymirze Putinie...

 

Materiały źródłowe:

(1) http://m.onet.pl/wiadomosci/5005500,detal.html

(2) http://www.polskatimes.pl/artykul/496828,jawlinski-nie-wystartuje-w-wyborach-prezydenckich-w-rosji,id,t.html

(3) http://www.osw.waw.pl/pl/wiadomosci

(4) http://www.ng.ru/politics/news/2012/01/25/1327493577.html

(5) http://ander.nowyekran.net/post/48080,michail-prochorow-kandydat-na-prezydenta-rosji

(6) http://www.cap.ru/home/49/PREZENTACII/2012/opros.pdf

(7) http://wciom.ru/

(8) http://www.echo.msk.ru/polls/852301-echo/results.html

(9) http://echo.msk.ru/programs/oblozhka-1/849188-echo/#element-text

(10) http://www.putin2012.ru/events/129

(11) http://kprf.ru/rus_soc/101742.html

(12) http://www.ldpr.ru/#events/Vladimir_Zhirinovsky_I_will_bring_a_strong_arm_order_in_the_country

(13) http://mironov.ru/main/news/11806

(14) http://md-prokhorov.livejournal.com/

(15) http://navalny.livejournal.com/667365.html

KOMENTARZE

  • Autor
    Co by Pan tu jeszcze nie napisał, to jednego należy być pewnym, otóż Władimir Putin zostanie prezydentem Rosji i nie ma najmniejszego znaczenia w której turze.
    Putin nie boi się żadnych blogerów, których zresztą publicznie wyzywa od pedałów.
    Nie ma siły w Rosji, która może zagrozić Putinowi.
    Proszę popatrzeć na sytuację w Polsce.
    Od 1944 r. rządzą te same żuliki i wory i co z tego wynika?
    Polacy nadal na nich głosują, a tamci mają się zupełnie dobrze.
    W Rosji jest tak samo.
    Pozycja Putina w stosunku do naszych kretynów, różni się tym, że Putin jest indywidualnością.
    Oprócz tego, że jest dyktatorem i to krwawym, to jest on wybitnym graczem politycznym, a mało tego, to jest zwycięzcą z natury.
    Jego nic w Rosji nie jest w stanie powstrzymać, ani nic nie jest w stanie mu zagrozić.

    Dość komicznie zabrzmiały te pańskie słowa:

    "Niestety, Aleksiej Navalny nie wystartuje w najbliższych wyborach prezydenckich w Rosji..."

    Czy ja mam rozumieć, że Pan ubolewa nad tym, że jakiś bloger nie zostanie prezydentem takiego kraju jak Rosja?
    Proszę mi wybaczyć, ale ewentualna kandydatura na prezydenta Rosji pana Navalnego, miałaby taki sam wydźwięk jak pańska na prezydenta Polski.
    Proszę się nie obrażać, ale uważam, że tak Polska jak i Rosja na najwyższe stanowiska w kraju potrzebują polityków.
    Rosja ma to szczęście, że Putin politykiem jest, a kto u nas zasiada w fotelu prezydenta i premiera, to wszyscy chyba wiemy, tak więc nie może Pan w żadnej mierze sugerować, że jakiś bloger ma zasiąść na fotelu prezydenckim Rosji.
    Rosja jest mocarstwem, czy to się komuś podoba, czy nie, a niebawem, kiedy to właśnie Putin zrealizuje swój plan Eurazji, będzie jeszcze większym i potężniejszym mocarstwem.
    Na pociechę Panu powiem, że i Polska jako składowa będzie w tym projekcie uczestniczyć.
    Jako bezwolny wasal oczywiście, ale zawsze to coś, no nie?
    Zresztą już dzisiaj Polska nie posiada statusu państwa, tak więc różnica będzie niewidoczna gołym okiem.

    Pozdrawiam.
  • @Moherowy
    "Proszę mi wybaczyć, ale ewentualna kandydatura na prezydenta Rosji pana Navalnego, miałaby taki sam wydźwięk jak pańska na prezydenta Polski."

    Nie, nie za bardzo :)
    Jak Pan trochę poczyta o Navalnym (ja nie dałem akurat tutaj o nim za dużo info, bo nie on jest jakby głównym "bohaterem"), to Pan zrozumie, dlaczego moja kandydatura w żadnej mierze nie może równać się z Navalnym.
    Navalny - bloger - to skrót. To jest człowiek, który od kilku ładnych lat walczy w Rosji z korupcją za pomocą działań prawnych, z mniejszymi lub większymi sukcesami - i na tym zbudował swoją popularność blogerską, a nie na jakichś tekstach politycznych czy bełkocie, który często można spotkać wśród naszych blogujących polityków. Proszę spróbować trochę go poznać, a zobaczy Pan, że to również jest indywidualność.

    Co do reszty Pana opinii - moja notka ma przybliżyć Szanownym Czytelnikom obecną sytuację w Rosji, bo nie każdy ma czas o ochotę plątać się po rosyjskiej sieci, gazetach, radiu, telewizjach.
    Staram się niczego nie sugerować - choć oczywiście, tak do końca nie da się tego uniknąć.
    Moje słowa "Niestety, Navalny nie wystartuje..." itd raczej miały na celu pokazać mój żal, że byłoby to ciekawe wydarzenie - i wtedy nastąpiła by weryfikacja, czy miał jakieś szanse, czy nie. To, że w Rosji nie ma pod tym względem reguł umozliwiających relane konkurowanie z Putinem, to nie moje zdanie, tylko samych Rosjan, m.in. Prochorowa.

    Jeśli Pan uważa, że Putin jest nie naruszalny - to już Pana zdanie, z którym można dyskutować lub nie -ja tylko z doświadczenia wiem, że nie ma ludzi nie zastąpionych.

    Pozdrawiam
  • @ander
    Przyznaję, że moja wiedza o panu Navalnym jest mniejsza niźli o panu Tusku np., niemniej jednak jakąś posiadam i choć jest ona powierzchowna, to wiem kim jest bloger Navalny.
    Swoim poprzednim komentarzem nie miałem zamiaru ani odbierać zasług panu Navalnemu na niwie walki z korupcją, ani też deprecjonować tej postaci.
    Chciałem jedynie wskazać na to, że w konfrontacji z Putinem, postać owa nie ma najmniejszych szans w żadnej mierze, a już na pewno w walce o fotel prezydencki.
    Jeżeli Navalny jest indywidualnością, jak to Pan raczył uznać, to nie taką, której Putin mógłby się obawiać, gdyż w przeciwnym wypadku pan Navalny podzielił by los pani Politkowskiej np., którą Putin uznał za zagrożenie dla swojej nie tyle osoby, co polityki.

    Informacje o sytuacji w Rosji jakie docierają do przeciętnego Kowalskiego są żadne i stąd podziwiam pańską chęć niesienia kaganka oświaty w tym zakresie.

    W Rosji nie ma dzisiaj miejsca na uprawianie ciekawostek politycznych typu, czy Navalny zdoła być prezydentem.
    Scena polityczna Rosji jest zdominowana przez Putina i jego ludzi i nic tego nie jest w stanie zmienić.
    Putin stworzył potężny aparat władzy wokół siebie i marny los tych, którym przyjdzie do głów walka z Putinem.

    Polecam Panu zgłębić wiedzę o projekcie Eurazja, który Putin aktualnie realizuje, a niebawem go sfinalizuje.
    Oświecenie Polaków w tym zakresie, pomogłoby im zrozumieć w jakiej sytuacji dzisiaj znajduje się Polska i co jest bezpośrednią przyczyna faktu, że ta praktycznie już nie istnieje.
    Nasze rodzime media o Eurazji nie mówią w zasadzie nic, a myślę, ze wiedza w tym zakresie jest kluczową na niwie walki o zachowanie tożsamości narodowej przez Polaków.
    Choć Putin potencjalnym członkom Eurazji obiecuje suwerenność kulturową, wyznaniową i narodowa, to ja osobiście jakoś mu nie wierzę, gdyż nie przekonują mnie wydarzenia na Białorusi, która już podpisała akces do super państwa tworzonego przez Moskwę, Berlin i Paryż.
    Kazachstan zresztą również.
    My w momencie kiedy UE stanie się państwem federacyjnym, nie będziemy musieli nic podpisywać, gdyż za nas zrobi to pani Merkel, bądź jakiś urzędnik z Brukseli.

    Pozdrawiam!

    P.S. Ja nie twierdzę, że Putin jest niezastąpiony, ale układ geopolityczny jaki się wykształcił na świecie, czyni z Putina realna przeciw siłę ekspansjonizmowi atlantyckiemu, czy jak kto woli NWO.
    Takiego pana Navalnego atlantyzm by zmielił, przeżuł i wypluł w tydzień czasu.
    Żeby przyblizyc Panu mój paradygmat (moherowy zresztą) w tej kwestii, to pozwolę sobie podać te oto linki, a nuż się Pan skusi:

    http://moher.nowyekran.pl/post/44781,miedzy-niedzwiedziem-a-wielorybem

    http://moher.nowyekran.pl/post/44097,skazani-na-imperium
  • ROSYJSKI DYKTATOR PUTIN "WYGRA" TAK JAK NIEMIECKI DYKTATOR TUSK
    ander:
    "...Aleksiej Navalny nie wystartuje w najbliższych wyborach
    prezydenckich w Rosji... zebranie 2 mln podpisów i to jeszcze na
    dokładnie określonych warunkach (podpisy powinny pochodzić z
    co najmniej 40-tu na 83 okręgi wyborcze FR, przy czym nie więcej,
    niż 50 tys z jednego, muszą też zostać zebrane w przeciągu
    ok. miesiąca czasu) przekracza jeszcze jego możliwości.
    Na dodatek podpisy te są weryfikowane przez Centralną Komisję
    Wyborczą ..."

    .....Jeżeli Navalny jest indywidualnością,.... to nie taką,
    której Putin mógłby się obawiać, gdyż w przeciwnym wypadku
    pan Navalny podzielił by los pani Politkowskiej np., którą
    Putin uznał za zagrożenie dla swojej nie tyle osoby, co polityki. "

    Moherowy:
    "...Putin zostanie prezydentem Rosji i nie ma najmniejszego
    znaczenia w której turze.....Nie ma siły w Rosji, która może
    zagrozić Putinowi.
    Proszę popatrzeć na sytuację w Polsce.
    Od 1944 r. rządzą te same żuliki i wory i co z tego wynika?
    Polacy nadal na nich głosują, a tamci mają się zupełnie dobrze.
    W Rosji jest tak samo. Pozycja Putina w stosunku do naszych
    kretynów, różni się tym, że Putin jest indywidualnością...."
    --------------------------------------------------------------------------

    ROSYJSKI DYKTATOR PUTIN "WYGRA" TAK JAK "WYGRAŁ"

    NIEMIECKI DYKTATOR TUSK I TAKA JEST NIESTETY PRAWDA -

    PONIEWAŻ RZECZYWISTOŚĆ FUNKCJONUJE WEDŁUG PRAWA

    STALINA, KTÓRE MÓWI, ŻE "TEN KTO WYGRAŁ RAZ BĘDZIE

    WYGRYWAŁ CAŁY CZAS (BO MA MEDIA)", PRAWA LENINA, KTÓRE

    MÓWI, ŻE "MASY NIE MAJĄ PAMIĘCI" I WEDŁUG PRAWA PAWŁOWA,

    KTÓRE MÓWI, ŻE "ODRUCHY WARUNKOWE U WSZELAKICH

    ZWIERZĄT MOŻNA WYTRESOWAĆ (NP. U PSA ALBO CZŁOWIEKA)"
  • @Moherowy
    "Chciałem jedynie wskazać na to, że w konfrontacji z Putinem, postać owa nie ma najmniejszych szans w żadnej mierze, a już na pewno w walce o fotel prezydencki."

    Zgadzam się - o ile nie znajdzie się ktoś, kto uzna, że poprze pana Navalnego. Mam na myśli dwa przypadki :
    1. Duże pieniądze
    2.Ambitne służby

    Do tego musiałaby być powtórka z 1991 r - ale nie wiem, czy obecne niepokoje/manifestacje mogą się w coś takiego przerodzić.

    Ja nie mam złudzeń, co do możliwości Putina - nie czas na przypominanie moich starszych tekstów, ale pisałem już o tym wielokrotnie, również o Pani Annie Politkowskiej.

    "Nasze rodzime media o Eurazji nie mówią w zasadzie nic, a myślę, ze wiedza w tym zakresie jest kluczową na niwie walki o zachowanie tożsamości narodowej przez Polaków."

    Zgadzam się - powody i dla Pana, i dla mnie, są jasne (przy okazji dziękuję za linki do Pańskich tekstów - w zupełności zgadzam się z zawartymi w nich diagnozami).

    "My w momencie kiedy UE stanie się państwem federacyjnym, nie będziemy musieli nic podpisywać, gdyż za nas zrobi to pani Merkel, bądź jakiś urzędnik z Brukseli."

    Niestety, znowu ma Pan rację...

    Pozdrawiam
  • @Zbigniew-Grzymski
    "TEN KTO WYGRAŁ RAZ BĘDZIE WYGRYWAŁ CAŁY CZAS"

    Z przykrością stwierdzam, że się z Panem zgadzam. Z przykrością - bo to nie jest dobra informacja dla naszego kraju...

    Pozdrawiam
  • Putin przegra
    Putin przegra, ponieważ jego prezydentura jest sprzeczna z Nowym Porządkiem Świata oraz rosyjskim interesem narodowym. Jeśli nie mam racji, to nie leci z nami pilot i mamy wszyscy przechlapane:D A co jeśli przegra i Polska uzyska wolność?
  • @JohnGalt
    Wreszcie jakiś optymistyczny głos :)
    Na razie, jak się dzisiaj dowiedziałem, pojawiają się niesnaski pomiędzy opozycjonistami - Prochorow się pożalił, że odmawia mu się wystąpienia podczas planowanej na 4 lutego demonstracji. Czy w tym "niesnaskom" nie pomagają przypadkiem ludzie Putina?

    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY

więcej